Puma

opiekun wirtualny:
marta84
płeć: suka
wiek: 13 lat , 2 miesiące
rasa: mieszaniec
miasto: Milanówek
sterylizacja: tak
szczepienie p. wściekliźnie: tak
odrobaczenie: tak

opis:
29 WRZEŚNIA 2012R. PUMA ZOSTAŁA ADOPTOWANA, ZAMIESZKAŁA W STRZENIÓWCE K. NADARZYNA....Opowieść Ani o Pumce: "Pod koniec listopada 2010 roku idąc do pracy, przy jednej z największych warszawskich ulic znalazłam psinkę. Siedziała przerażona..prawie mdlejąca.. krew lała się z łapy.. kość na wierzchu - złamanie otware ! Godzinę wcześniej ktoś potrącił psicę i pojechał.. Siedziałam z nią prawie kolejną godzinę czekając na pomoc, nikt się nie zatrzymał, nikt nie pomógł,nikt nie zwrócił uwagi ani na mnie, a tym bardziej na psa.. NIKT ! Przy jednej z najruchliwszych warszawskich ulic.. Psina trafiła do gminnego weterynarza, gdzie przeprowadzono operację składania łapy, niestety dość nieudolnie. Następnie została zabrana do domu tymczasowego, gdzie miała dojść do siebie i szukać domu docelowego, ale łapa się nie goiła.. okazało się, że jest źle poskładana i w dodatku weterynarz "przeoczył" , że jest również wybita ze stawu i źle się wszystko zrasta... Tym razem u specjalisty psica przeszła dwie operacje, dzięki, którym może chodzić , biegać, szaleć i łapkę sprawną mieć wielce ! W międzyczasie okazało się, że psica ma chip ! Telefon właścicielki milczał.. Pojechałam osobiście z nadzieję, że Pani szuka psicy i że się ucieszy z wiadomości i że psica nie trafi do schroniska.. nadzieja matką głupich.. Pani była zaskoczona, bynajmniej nie pozytywnie.. Z niezabezpieczonego podwórka sunia uciekła kilka razy, kilka razy trafiła do schroniska/lecznicy/ludzi.. a Pani.. no cóż.. dowiedziałam się, że psinka wychowywała się z innym psiakiem , a w domu było dziecko.. i tyle.. Nie mogłam jej oddać do domu, w którym jej nie chcą i z którego prawdopodobnie trafiłaby pod koła samochodu.. a w najlepszym wypadku znowu do schroniska.. Niestety czas psinki w domu tymczasowym też się skończył.. a ja nie mogłam jej wziąć do siebie.. i tym też sposobem psinka zwana Pumką trafiła do hoteliku dla zwierząt prowadzonym przez dwie sympatyczne Panie behawiorystki pod których okiem Pumka nauczyła się wielu rzeczy i odzyskała wiarę w ludzi.. Niestety historia nie kończy się happyendem.. Było gro dobrych ludzi, dzięki którym Pumka przeszła dwie kosztowne operacje łapy, została zaszczepiona i odrobaczona i przez rok mogła mieszkać w hoteliku, w którym nie dość, że miała pełną miskę, to i wspaniałą opiekę... Niestety skarbonka jest już pusta... Puma prawdopodobnie niebawem będzie musiała opuścić hotel.. Tylko dokąd pójdzie? Do właściciela, który jej nie chce? Do schroniska? Czy wszystko co dobre musi się skończyć? Pumka jest młodą zdrową suczką. Jest odrobaczona, zaszczepiona, wysterylizowana. Puma jest fantastyczną psicą.. mimo wszystko bardzo pogodną i oddaną ludziom. Jest skora do zabaw i spacerów. Jest bardzo ciekawa świata i pozytywnie do niego nastawiona. Jest niesamowicie towarzyska , radosna , pogodna i otwarta do ludzi. Można ją tarmosić,ugniatać,przytulać,dosłownie wszystko. Prawie 30 kg psiej miłości i psiego uśmiechu :) W hoteliku, do którego trafiła, pod bacznym okiem behawiorystek uczy się kontaktu z innymi psami i kontaktów psio-ludzkich. Za suczkami raczej nie przepada, ale spokojnie mogłaby zamieszkać w domu z większym od niej samcem. Pumiak najchętniej zamieszkałaby w domu z ogrodem, w którym mogłaby sobie poszaleć, chociaż w mieszkaniu pewnie też by się dobrze odnalazła.. Najważniejsze, żeby ktoś wreszcie pokochał ją na zawsze! Bardzo proszę o pomoc w adopcji Pumki. Jeśli dobrnęliście Państwo do tego miejsca i czujecie, że to Wy jesteście właśnie tym domem, w którym Pumka będzie mogła zamieszkać na zawsze.. Dzwońcie ! W grę wchodzi także dom tymczasowy. Jeśli nie... przekażcie znajomym... im więcej osób zobaczy to ogłoszenie, tym większa szansa dla niej !!!"

kontakt:

Adopcję prowadzi Ania, 503 707 804 Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.