Guczi

opiekun wirtualny:
Gos!a & Mania
płeć: pies
wiek: 6 lat
rasa: mieszaniec
miasto: Milanówek
sterylizacja: nie
szczepienie p. wściekliźnie: tak
odrobaczenie: tak

opis:
13 MARCA 2021 R. GUCZI ZAMIESZKAŁ W DOMU, NA KTÓRY CZEKAŁ OD ZAWSZE :) CUDOWNA OPIEKA, OGRÓD I SUCZKA MISSI DO TOWARZYSTWA CZYLI MARZENIA SIĘ SPEŁNIAJĄ :) ------- 18 lipca 2020 r. trafiły do nas cztery psy z Radys - schroniska, w którym w czerwcu 2020 r. prowadzona była interwencja. W październiku, gdy przyszła jesienna wilgoć i spadły temperatury zauważyliśmy, że Guczi poupada na zdrowiu, nagle zaczął mieć problemy z poruszaniem się i wstawianiem. Natychmiast podjęliśmy decyzję o konsultacji ortopedycznej.  Podczas konsultacji niezbędny okazał się być rezonans magnetyczny, który także od razu został wykonany. Kilka dni później otrzymaliśmy diagnozę: dyskopatia oraz ucisk na rdzeń kręgowy. Dodatkowo mielopatia tegoż rdzenia. W sobotę 31 października Radysiak Guczi opuścił schronisko i pojechał do szpitalika przy Przychodni Weterynaryjnej Vetica w Kajetanach. Od poniedziałku 2 listopada rozpoczął pracę z behawiorystą oraz rehabilitację.  Gucci jest psem lękowym, stroni od ludzi, dlatego w pierwszej kolejności zajął się nim właśnie behawiorysta. Wystarczyły dwa tygodnie regularnego kontaktu z człowiekiem, pracy behawiorysty oraz oczywiście rehabilitacja a  Guczi zarówno psychicznie jak i fizycznie poczuł się znacznie lepiej i co ważne - otworzył się na ludzi. Ba! nawet ogonem merda jak oszalały gdy widzi znajome osoby :) no i spaceruje już na smyczy. Także forma wróciła! Guczi musi mieszkać w ciepłym miejscu. Chłód i plucha znów pogorszyły by jego stan. Szpitalik, w którym go umieściliśmy gwarantował mu ciepło i dobrą opiekę. Rehabilitacja przywróciła mu sprawność w łapkach i Guczi znów może żyć normalnie. Założenia są takie, że tak już zostanie ale by to założenie stało się faktem Guczi nigdy nie może już wrócić do schroniska, nie może mieszkać w budzie i musi regularnie spacerować – godzinę dziennie a nie raz w tygodniu jak to ma miejsce w schronisku. 21 grudnia Guczi zakończył rehabilitację i tymczasowo zamieszkał w domu naszych wolontariuszy, w którym znów ma zapewnioną opiekę, spacery, ciepło i co ważne uczy się nowych rzeczy – życia w normalnej rodzinie. Jak sobie radzi? Świetnie! Po psie, którego zabieraliśmy z Radys a potem przewoziliśmy do szpitalika nie ma śladu. I choć nadal jest odrobinę zdystansowany wobec nieznajomych osób, znacznie szybciej się otwiera i nabiera zaufania. Do tego bardzo dobrze dogaduje się z innymi psami. Melba, sunia naszych wolontariuszy, z którą aktualnie dzieli salony jest dla niego prawdziwą przewodniczką, już pierwszego dnia nauczyła Gucziego sępić przy stole J a także spacerować nowymi uliczkami. Także z kotami Guczi ma całkiem dobre relacje. W domu zachowuje czystość. ---- Jakiego szukamy domu i opiekuna? Przede wszystkim takiego, dla którego Guczi stanie się członkiem rodziny. Opiekuna, który będzie dla Gucziego wsparciem w trudniejszych chwilach, który rozumie psie potrzeby i je szanuje. W zamian Guczi odda całą swą psią miłość i wierność a także duże pokłady spontanicznej radości, którą już wiemy, że ma J ---- Ponieważ w ostatnich kilku tygodniach Guczi często zmieniał miejsce pobytu a tym samym opiekuna, zależy nam aby tym razem odbyło się to w etapach, tak aby Guczi nie zmieniał otoczenia nagle z dnia na dzień. Nie wydamy go do adopcji podczas pierwszej wizyty. W tej chwili najważniejsze jest aby zarówno on mógł przyzwyczaić się do nowego człowieka jak również człowiek mógł poznać jego i być pewnym swej decyzji…na dobre i na złe.------- Nowy opiekun może liczyć na nasze wsparcie, gdyby w przyszłości Guczi ponownie wymagał rehabilitacji.