Kazik

opiekun wirtualny:
Mania & Kaczucha
płeć: pies
wiek: 12 lat
rasa: mieszaniec
waga: 14 kg
miasto: Milanówek
sterylizacja: nie
szczepienie p. wściekliźnie: tak
odrobaczenie: tak

opis:
Ostatnia zima obfitowała w porzucenia starych psów. A biorąc pod uwagę, że większość z nich do dziś, mimo ogłoszeń, nie odnalazła swojego domu, trudno nie myśleć o nich inaczej jak właśnie porzucone czy wręcz wyrzucone na mróz, na pewną śmierć. Jeden staruszek niemal zamarzł w zaspie śnieżnej, drugi wpadł do przydrożnego rowu, z którego sam nie umiał się wydostać, jeszcze inny niemal utopił się podczas marcowych roztopów bo brakło mu już sił aby się wydostać z głębokiego błota. Kazik jest jednym z tych staruszków, którego znaleziono niemal w ostatniej chwili. Trafił do schroniska podczas bardzo silnych mrozów i był koszmarnie przemarznięty. Baliśmy się czy stanie na łapy ale szczęśliwie i tym razem, udało się. Fizycznie jest już dobrze. Jednak psychicznie to bardzo zniszczony pies. Nie ma w nim grama radości na widok człowieka, jest całkowicie zrezygnowany, pogubiony, żyje jakby w zawieszeniu...Czy liczymy na cud? Trochę tak. Czy Kazik czeka na cud? Owszem. I on o tym wie...A może już nawet nie czeka bo nie zbyt mocno wierzy w ludzi. To my się uparliśmy by ten cud się zdarzył. On żyje troszkę jakby w swoim świecie,  w skorupce, w której nauczył się żyć przez wszystkie te lata gdy był człowiekowi obojętny. I choć w schronisku jest "dopiero" od lutego to wszystko wskazuje na to, że to właśnie tutaj spotkał ludzi,  którym zależy na jego zyciu, zdrowiu i choć minimalnym komforcie życia. Otoczyliśmy go opieką. Jest zdrowy i bardzo dobrze zniósł zabieg stomatologiczny. Jednak psychicznie to bardzo zaniedbany pies. Nie szuka wsparcia u człowieka bo wie, że go nie dostanie. Żyje jakby obok. Zamknięty w swej demencji mimo, że wcale nie jest bardzo stary. Czego mu potrzeba? Kawałka ogródka by mógł po nim krążyć, odrobiny zainteresowania i czułości, podania leków na czas (dostaje leki na tarczycę oraz leki poprawiające krążenie krwi) i dobrego jedzenia. Czy to tak wiele? Nie możemy obiecać,  że adoptując Kazika otrzymasz w zamian radosnego psa, który gdy wrócisz z pracy wskoczy na kanapę by rozdać Ci tysiące buziaków. Adoptując Kazika po prostu zrobisz dobry uczynek i okażesz serce psu, który już na nic dobrego nie czeka...  

kontakt:

Adopcję prowadzi Marta, tel. 504 260 664 mail: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.