Aktualności

Drodzy Przyjaciele Schroniska

Email Drukuj PDF

Drodzy Przyjaciele Schroniska

 

Zwracamy się do Was z prośbą o wsparcie rzeczowe. Z nadejściem wiosny wszystkie psy a bezdomne w szczególności narażone są na atak pcheł i kleszczy. Niestety nie stać nas aby każdego psa należycie zabezpieczyć, co prawda jedna średniej jakości obroża przeciw insektom to koszt rzędu kilku złotych ale gdy tę kwotę przemnożymy przez sto-kilkadziesiąt psów wydatek robi się kolosalny. Pomyśleliśmy, że gdyby tak jedna osoba obdarowała jednego psa to wydatek dla rodziny byłby praktycznie nieodczuwalny. Stąd nasz apel do Was - Przyjaciół i Miłośników zwierząt, nie bądźcie obojętni. Każda obroża jest na wagę złota, zabezpiecza zdrowie lub nawet życie.

Wszelka pomoc rzeczowa często jest wielkim darem dla naszych bezdomnych psów i kotów, dlatego prosimy, zastanówcie się jak możecie pomóc...

 

Aktualnie w Schronisku brakuje suchej karmy dla psów, szamponów do kąpieli, obroży dla średnich psów oraz garnków na wodę. Wiele bud dla małych i średnich psów nie wytrzyma następnej zimy, więc jeśli na Waszym podwórku stoi niewykorzystana buda - przekażcie ją psu, któremu jeszcze może dać schronienie.

Niestety nauczeni przykrym doświadczeniem wiemy, że zdarzają się i takie przypadki, kiedy to do schroniska trafiały rzeczy, dla których jedynym właściwym miejscem było wysypisko śmieci, dziurawe zardzewiałe garnki lub budy w których hula wiatr. Prosimy, traktujmy bezdomne psy z godnością jaka im się należy...

 

Ewentualne pytania prosimy kierować pod adres: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

 

Nie poddajemy się, walczymy dalej

Email Drukuj PDF

 

Nie ma wśród nas osoby, która bez żalu i poczucia straty myśli Azorku [*] i o naszej walce o ostatnie tygodnie Jego życia.  

Mimo, iż los postąpił okrutnie zabierając Azorka za Tęczowy Most na dzień przed adopcją my postanowiliśmy nie poddawać się. Przecież jeśli my się poddamy to kto przyjdzie Im na ratunek? Kogo będzie obchodził Ich los?

Postanowiliśmy, iż póki starczy nam sił i wiary w ludzkie serca będziemy walczyć o to aby już żaden porzucony pies nie spoglądał na otoczenie, przez kilkanaście lat, jedynie przez zardzewiałe kraty swego kilkumetrowego, wybetonowanego boksu. By te najstarsze psy, które zasłużyły już na suchy i ciepły kąt nie paplały się w błocie, całymi latami, gasnąc w oczach aż w końcu jedyną rzeczą jaką będziemy mogli dla nich zrobić to pożegnać Ich z dopiskiem „Odszedł...nie zdążyliśmy”...

Dlatego tu i teraz apelujemy, wołamy, krzyczymy! Pomóżcie! Tym najsmutniejszym, Tym najbardziej samotnym, Tym najstarszym, Tym najbardziej schorowanym i wreszcie Tym, których człowiek potraktował najgorzej... jak rzecz, jak „coś” co wyrzuca się na śmietnik... Jednym z takich właśnie wyrzuconych - tak jak wyrzuca się papierek po cukierku ale nie do śmietnika bo to za daleko, tylko tak po prostu byle gdzie, pod nogi przechodniów jest Czako...

 

 

 

Więcej…
 

Smutny Lando

Email Drukuj PDF

 

I znów nie zdążyliśmy...Lando odszedł w samotności...alt

Trafił do nas zimą. Wydawało się, że nie przeżyje mrozów, bo był osłabiony i bardzo smutny, nic nie sprawiało mu radości. Nawet nie chciał wchodzić do budy, tak jakby mówił "wszystko mi jedno, co się ze mną stanie, i tak już nic dobrego mnie nie spotka". Leżał bez ruchu, patrzył zamyślony przed siebie i wyglądał jak sto nieszczęść, a my baliśmy się że zamarznie, pocieszaliśmy i podrzucaliśmy mu słomę. Skąd trafił do schroniska i jaki los go przygnał, nikt nam nie powie, czy ktoś go kiedyś kochał i otaczał opieką przez minione lata życia, czy wyrzucił jak niechciany i zużyty ze starości przedmiot. Pies nam tego nie powiedział, ale w jego oczach i zrezygnowanych ruchach widać było wielki smutek. Chyba nikt z nas nie przypuszczał, że ten nieszczęśliwy pies doczeka w schronisku cieplejszych dni, raczej wydawało się, że w swej apatii i rezygnacji do świata odejdzie, nie doczekawszy wiosny. A jednak wytrwał w schronisku trudne zimowe dni. Marcowe słońce rozświetla jego kojec i budę.

 

Więcej…
 

Nie zdążyliśmy...

Email Drukuj PDF

18 lutego Azorek odszedł za Tęczowy Most ...

Nie zdążyliśmy pokazać Ci Kochany Azorku jak dobre potrafi być życie...życie, które tak bardzo sobie ceniłeś.

Dziękujemy, że kochałeś nas do końca...

W imieniu Aziego i własnym pragniemy z tego miejsca podziękować Pani Hani - wspaniałej Opiekunce i właścicielce Pensjonatu dla Zwierząt "Syriusz",  która na mroźne dni i noce dała Aziemu schronienie w ciepłym pokoiku i dzięki której ostatnie dwa tygodnie Azi spędził otoczony miłością i troskliwą opieką.

Dziękujemy także Telewizji TTV, która dzięki programowi "Psie adopcje" umożliwiła nam apel o dom dla Aziego na szeroką skalę.

I wreszcie ogromne podziękowania ślemy do Piastowa, do Rodziny, która pokochała Aziego tak jak my i u której Azi miał spędzić szczęśliwe chwile ale....

...nie zdążyliśmy:(

Więcej…
 

Dziękujemy za dom dla Szarona

Email Drukuj PDF

Na dzień przed Wigilią Świąt Bożego Narodzenia Szaron dostał od losu wielki dar - wspaniały Dom, w którym nie zabraknie opieki i miłości, na dobre i na złe.

Pani Dagmaro, Pani Joanno - wielkie dzięki!!!

(Do wszystkich Ludzi Wielkiego Serca... prawdopodobnie Szaronowi zostało niewiele czasu, tak bardzo życzmy Mu aby nie podzielił losu tych wspaniałych psów, które odeszły w schroniskowej samotności, w beznadziei, bez człowieka. Szaron teraz tak bardzo potrzebuje miłości, potrzebuje człowieka... czeka na Człowieka już 4 lata i nikt Go dotąd nie wypatrzył. Szaron zwracał na siebie uwagę adoptujących  jak tylko umiał najlepiej, wyczekiwał przy furtce, szczekał, skamlał, patrzył w oczy, nic nie pomagało, nikt Go nie docenił. Choć trzeba powiedzieć, że to zdecydowanie jeden z najmądrzejszych psów na świecie, każdego kocha, z każdym żyje w zgodzie, z każdym podzieli się choćby ostatnim kawałkiem mięsa... Teraz Szaron już całkiem w nas zwątpił i chyba już nie wierzy, że los da Mu szansę. Pełen miłości i ufności pies gaśnie nam w oczach. Około 3 tygodnie temu poprzez badanie usg zostały wykryte u Szarona liczne miękkie guzki wokół szyi. Istnieje duże prawdopodobieństwo iż są to guzki nowotworowe, choć do ostatecznej diagnozy potrzebne są szczegółowe badania oraz biopsja. Niestety ta ostatnia w warunkach schroniskowych będzie dla Szarona trudna do przejścia. I tu pojawia się nasz gorący apel!!!! Błagamy o dom dla Szarona!!! Dom mimo wszystko. Dom na dobre i na złe. Ze swej strony zapewniamy pomoc finansową przy zdiagnozowaniu.

Kochani nie przechodźcie obojętni, podarujcie Szaronowi miłość w chorobie.)

Kontakt: 504 260 664 (Marta)

 


Strona 10 z 11