schroniskomilanowek.pl

Zwierzaki z Anina zostały same na świecie, pomożmy im...

Okrucieństwo świata wdziera się do naszych domów poprzez ekran telewizyjny. Codziennie oglądamy zmasakrowane ciała ludzi, zmiażdżone psie zwłoki (jaki mówią inni - psie ścierwo), gwałt, przemoc, strach. Mamy jednak komfortową sytuację: wciskamy guzik - zło znika, nie chcemy tego widzieć. To zbyt okrutne - wzmaga naszą depresję. Surowo oceniamy sprawców..

Ale co dziwne, sami nie zauważamy błagalnego wzroku ciężarnej kotki w zimowy, mroźny wieczór, mijamy z zamkniętymi oczyma chudego jak trzcina psa, który leży i już o nic nie prosi.
W myślach tłumaczymy się sami przed sobą - nie mam czasu, nie teraz, dlaczego ja...

Pani Krystyna z Anina zmarła nagle, pozostawiła swoje ukochany trzy psy i trzydzieści kotów.

Więcej…
 


Podaruj dom Aresowi

Ares jest pięknym, posłusznym i znającym wiele komend amstaffem. Jak wielu przedstawicieli swojej rasy, nie przepada za innymi zwierzętami, ale bardzo tęskni za kontaktem z człowiekiem. Nie jest zbyt wylewny w uczuciach, ale zawsze cieszy się na widok człowieka. Mimo, że w schronisku tylko raz w tygodniu wychodzi na spacer z wolontariuszami, doskonale wie że kiedy przychodzi ten dzień i po każdym rozstaniu dłuższym niż tydzień jeszcze mocniej daje do zrozumienia że tęsknił, tak jakby bał się że przestaniemy go odwiedzać.

Więcej…
 


Strona 44 z 44