Saba

opiekun wirtualny:
Marta84
płeć: pies
wiek: 16 lat
rasa: mieszaniec
miasto: Milanówek
sterylizacja: tak
szczepienie p. wściekliźnie: tak
odrobaczenie: tak

opis:
6 KWIETNIA 2014 R. KOCHANA SABINKA ZAMIESZKAŁA W DOMU NASZYCH WOLONTARIUSZY --------- Saba nie jest psem, po którego ustawiają się kolejki chętnych ją adoptować. Czy to z powodu jej wieku? Czy skończenie 9 lat to już wyrok w schronisku? Z roku na rok obserwujemy, jak tą dostojną damę zaczyna dotykać czas. Sunia ma problemy z oczami. Gdy regularnie podaje się jej krople, stan oczu poprawia się, w schronisku jest to jednak niezwykle trudne czy nawet właściwie niemożliwe. Drżymy, że Sabcia nigdy nie dozna ciepła rodzinnego domu i może nigdy nie zobaczyć "swoich" ludzi. ------- Saba jest dość dużą suczką, ma piękną, długą, lśniącą sierść, z wyglądu przypomina owczarka kaukaskiego. Trafiła do schroniska razem ze swym bratem Cezarem, niestety odszedł On już za Tęczowy Most, bardzo chorował. Psiaki niemalże od urodzenia znały tylko jeden świat, metrowy łańcuch i najbliższą przestrzeń wokół własnej budy. Dzień po dniu, miesiąc po miesiącu wciąż taki sam - smutny, beznadziejny. W ostatnim czasie coraz rzadziej wpadało jedzenie do miski lub czysta woda. O podstawowej pielęgnacji w ogóle nie było mowy. Jedynym dobrym uczynkiem jaki Ich spotkał ze strony "opiekuna" to decyzja oddania do schroniska. Usłyszeliśmy "wole płacić za ochronę niż za ich żarcie" - okazało się, że Saba i Cezar były tylko "dzwonkiem" na posesji, której pilnowały. Psy do schroniska trafiły skrajnie zaniedbane, niedożywione, zapchlone. Po kilku tygodniach spędzonych w schronisku psiaki wypiękniały, sierść odzyskała blask, a co najważniejsze nie było już łańcucha, a miski napełnione zostały jedzeniem i czystą wodą. ------- Cezar i Saba były do siebie bardzo przywiązane, dlatego szukaliśmy im wspólnego domu. Teraz, kiedy Cezara już nie ma, wydaje nam się, że On czuł, że razem nie mają szans na dom, że jak Saba zostanie sama to ktoś prędzej ją pokocha. Po śmierci Cezara Saba początkowo była bardzo smutna, było wyraźnie widać, że wie, że jej brat odszedł i że tęskni za nim. Stała się nieco weselsza dopiero gdy zamieszkała z nowym kolegą Zeusem. Oba psiaki są spokojne i zrównoważone, więc dogadują się doskonale. Ale nie do każdego psa Saba jest przyjaźnie nastawiona - to prawdziwa dama, jest dość wybredna i nie z każdym psem od razu się zaprzyjaźni. Natomiast do ludzi jest całkowicie przyjaźnie nastawiona, uwielbia być głaskana, niezmiernie cieszy się z towarzystwa każdego człowieka. Z charakteru jest też dość... leniwa :)  Od długich, wyczerpujących wycieczek woli niespieszne spacery, na których i tak co chwilę przystaje i nadstawia się do głaskania :) Zatem mimo jej sporych rozmiarów nawet osoba niezbyt sprawna fizycznie da sobie z nią radę na spacerze. ------- Saba czeka na kochającego człowieka, choć wolontariusze odwiedzają ją tylko raz w tygodniu, nie lubi się z nami rozstawać, nie chce wracać po spacerze do boksu. Nie chce być sama.