Szafran

Szafran
Szafran
Szafran
Szafran
Szafran
Szafran
Szafran
Szafran
Szafran
Szafran
Szafran
Szafran
Szafran
Szafran
Szafran
Szafran

Dłuuugie ciałko, krótkie łapki. Trochę jamnik, trochę gończy. Trochę się boi, ale bardziej chce i pokazuje nam to wiecznie merdającym ogonkiem. Dla nas, ludzi  cudo. Sam dopomina się o pieszczoty, ale nie jest w tym namolny. Do psów – dżentelmen. Bardzo grzecznie się z nimi zapoznaje, nie wszczyna awantur. Ładnie chodzi na smyczy choć widać, że to dla niego nowość. Lubi wąchać trawki i kwiatki, wszystko go interesuje. Trochę jeszcze boi się przejeżdżających samochodów, hałasu, ale szybko uczy się przezwyciężać swoje straszki. Jego maślane spojrzenie podbija serca wolontariuszy i liczymy na to, że szybko podbije też serce swojego człowieka, bo w jego oczach trudno się nie zakochać. Szafran to jeden z tych psów, dla których pobyt w schronisku to najlepsze, co do tej pory zaznał w życiu. I choć jeszcze trochę obawia się podniesionej ręki już uczy się, że ta ręka może też robić fajne rzeczy, na przykład drapać za uszkiem oraz dawać smaczki, które nasz wesoły dłużełek wprost uwielbia. W towarzystwie Szafrana nie sposób być smutnym. To taki nasz schroniskowy Czasoumilacz, któremu iskierki w oczach gasną tylko wtedy, gdy po fajnym czasie spędzonym z ludźmi musi wrócić do boksu. Kto chce mieć takie cudo na wyłączność?