Picasso- pies jak malowany! Te zjawiskowe, rude kropeczki sprawiają, że na jego widok aż chce się uśmiechnąć: jest po prostu piękny. Trafił do schroniska odłowiony z gminy Nadarzyn, gdzie bardzo długo błąkał się z innymi psami. Na pewno nie miał łatwego życia, stąd jego nieśmiałość w stosunku do ludzi. Ale Picasso robi wielkie postępy, osoba która go dokarmiała podczas ulicznej tułaczki ma u niego szczególne względy- gdy go odwiedza w schronisku daje się jej głaskać, przytulać, liże ją po twarzy i zaczepia do zabawy.
W końcu jednak i dla nas stał się łaskawy – nadal bierze z ręki smaczki i chodzi za nami podczas schroniskowych prac. Ale progres w stosunku do początków w schronisku jest wręcz niesmaowity – po paru miesiącach już nie tylko wyraźnie cieszy się na nasz widok, ale i daje się głaskać i miziać na całego. Na tym jednak nie koniec – Picasso ma za sobą także pierwszy spacer poza mury schroniska. Kosztowało to sporo pracy wielu zaangażownych osób oraz wspierających Picassa psów, ale się udało. W czasie wyprawy poza boks i schronisko Picasso sporo węszył, ale też szukał wsparcia u człowieka i domagał się głasków, więc wierzymy, że odtąd wszystko będzie już na dobrej drodze. Na dobrej drodze do kochającego domu.
Gdyby ktoś zakochał się w jego pięknych oczach i malowniczym futerku – zapraszamy. Z Picassem na pewno trzeba będzie zbudować relację. Na razie szukamy mu domu z ogrodem. Pikaś jest młodym, dużym psiakiem, ale bardzo łagodnym. Zaprzyjaźnienie się z nim będzie wymagało trochę cierpliwości, ale warto w tę znajomość zainwestować.





























