Nowy ogon na pokładzie – Luzak.
Ten pogodny psi chłopak trafił do nas w wyniku interwencji.
Ewidentnie w poprzednim życiu nikt nie nauczył go savoir vivre i kiedy w zasięgu jego łapek pojawi się człowiek, Luzak od razu na niego skacze. Już od pierwszych chwil znajomości staramy się go tego oduczyć, bowiem Luzak nie jest mały i takie zachowanie jest po prostu kłopotliwe.
Spacerowo naprawdę dobrze sobie radzi. Nie ciągnie, nie szarpie. Ale kiedy w jego zasięgu pojawią się inne psy trudno namówić go do zmiany kierunku, tak bardzo do nich ciągnie.
W stosunku do innych psów jest naprawdę przyjazny, ale zachowuje się jak słoń w składzie porcelany: jest nieostrożny, wskakuje im na plecy.
Mimo tego, że Luzak musi trochę popracować, aby stać się kultralnym psim panem, to naprawdę nieoszlifowany diament.
Jest łagodny, kocha człowieka, bardzo lubi inne psy i bardzo szybko łapie, czego się od niego oczekuje, a jakie zachowanie jest niepożądane.
My będziemy z nim pracować, ale już teraz zachęcamy do jego poznania 





