Kto nie poznał jeszcze Spidera, niech żałuje 😊
Dawno jednak nie widzieliśmy tak zakleszczonego psa. Szyja Spidera cała „ozdobiona” była pękatymi kleszczami wielkości ziaren grochu ☹ Spider wykazał się nie lada cierpliwością kiedy usuwaliśmy je, jeden po drugim. Zabraliśmy go również do weterynarza, gdzie okazał się pacjentem wzorowym: spokojnym, zrównoważonym, pozwalającym się zbadać i nie panikującym. Zastrzyki czy USG to dla Spidera zabiegi, którym poddaje się bez problemu.
Pierwszy spacer poza schronisko Spider miał bardzo udany. Bez problemu pozwolił się ubrać w szelki. Poza schroniskiem pochłonął go świat zapachów. Bardzo skupiony był na tym, co w trawie piszczy, ale nie zapominał, że zaraz obok jest człowiek. Na smyczy Spider spaceruje znakomicie. Jest bardzo dziarski, ale nie męczący.
Nie wiemy jeszcze jaki jest w relacjach z innymi psami, ale wkrótce to nadrobimy.
Skąd wzięło się tak oryginalne imię dla naszego nowego podopiecznego? Ano Spider posiada niezwykłą umiejętność wspinania się po siatkach niczym pająk. Dlatego też szukamy dla niego odpowiedzialnego domu, który będzie umiał upilnować naszego sportowca. Gdyby Spider miał zamieszkać w domu z ogrodem to na pewno z ogrodzeniem, które nie jest siatką.








