Szeryf

już w nowym domu

Szeryf
Szeryf
Szeryf
Szeryf
Szeryf
Szeryf
Szeryf
Szeryf
Szeryf
Szeryf
Szeryf
Szeryf
Szeryf
Szeryf
Szeryf
Szeryf
Szeryf
Szeryf
Szeryf
Szeryf
Szeryf
Szeryf
Szeryf
Szeryf
Szeryf
Szeryf
Szeryf
Szeryf
Szeryf
Szeryf
Szeryf
Szeryf

Szeryf…historia jakich niestety wiele. Do schroniska trafił w drugiej połowie stycznia 2025 wprost z łańcucha, na którym pewnie spędził większość życia. Choć tego się już raczej nie dowiemy, gdyż właściciel Szeryfa zmarł, i jak to w takich sytuacjach bywa, nikt nie chciał się psem-sierotą zająć. Tak oto trafił do schroniska. I prawda jest taka, że być może to na razie jedna z lepszych rzeczy, która się mu w życiu przytrafiła.
Szeryf jest dorosłym psiakiem średniej wielkości. Pierwsze dni pobytu w schronisku napawały go przerażeniem. Ale teraz ma już za sobą pierwszy spacer. I okazuje się, że spacer z Szeryfem to prawdziwa przyjemność. Bardzo dobrze radzi sobie z chodzeniem na smyczy. Nie ciągnie. Bardzo dużo wącha. Z psami jego relacje układają się różnie. Wprawdzie z żadnym nie witał się jeszcze nos w nos, ale na kolegów z podwórka zdarza mu się ujadać, ale do większości psiaków podchodzi z zainteresowaniem.
W stosunku do ludzi Szeryf jest łagodny. W czasie spacerów zarządza, jak to szeryf, wiele przystanków na głaskanie. Podbija nosem rękę do głaskania i pakuje się na kolanka.
Nie znamy się jeszcze dobrze, będziemy zapewne dodawać więcej informacji z biegiem czasu. Choć tak naprawdę liczymy, że Szeryf nie będzie przebywał za długo za kratami schroniska i szybko znajdzie dom z prawdziwego zdarzenia, gdzie życie na łańcuchu stanie się odległym wspomnieniem. Bo Szeryf tylko na taki domek teraz zasługuje.