Petros

już w nowym domu

Petros
Petros
Petros
Petros
Petros

Petros mógłby opowiedzieć Wam jak to jest obserwować przez długie lata cudze szczęśliwe chwile, którymi są adopcje jego psich sąsiadów. Od 5 lat pozostaje niewidzialny, a my wciąż mamy ogromną nadzieje, że już wkrótce opuści schroniskowe mury i pozna życie, na jakie zasługuje. Nie jako obserwator cudzych szczęśliwych chwil, nie za kratami boksu! Chcemy, by jego schroniskowa historia miała szczęśliwe zakończenie, które będzie dla niego nowym początkiem.

Już teraz o Petrosie możemy opowiedzieć Wam, że jest psem zrównoważonym, dostojnym i psistojnym Spacer z nim to prawdziwa przyjemność, nauka prostych komend nie stanowi dla niego najmniejszego wyzwania. Jest niezwykle inteligentem psem, który bardzo chętnie uczy się nowych rzeczy i czerpie ogromną radość, radość ze współpracy z człowiekiem. Petros nie tylko jest wspaniałym spacerowiczem, ale również kompanem do wycieczek samochodowych, w mieście odnajduje się bez najmniejszego problemu i z chęcią odwiedza nowe ciekawe miejsca.

W kontakcie z zaprzyjaźnionymi wolontariuszami z Petrosa wychodzi wielki pieszczoch, który radość okazuje całym sobą, ale nawet w tych chwilach czułości smutek, jaki skrywa się w jego pięknych orzechowych oczach, łamie nasze serca. Wiemy, że niczego innego tak nie pragnie jak swojego własnego domu.

Bardzo trudno jest go zostawiać w boksie po sobotnim spacerze, wiedząc, że zobaczymy się dopiero za tydzień…Chcemy znaleźć mu odpowiedzialny dom. Już na zawsze. Petros w pełni na to w pełni zasługuje. Rozkochał w sobie wszystkie wolo matki, wolo ojcowie stracili dla niego głowę, a mimo wszystko on nadal pozostaje psem bezdomnym, niezauważonym…Co jeszcze musimy zrobić, by ktoś w końcu zwrócił na niego uwagę i zakochał się w nim, tak jak my?