Odin zamieszkał w schronisku 19.02.2026 r. Przyjechał w opłakanym stanie, zmierzwiona, pozlepiana sierść, poprzyczepiane rzepy, mnóstwo kołtunów. To biedactwo na pewno nie miało lekko w życiu, skoro doszło do takiego zaniedbania. W schronisku dostaje mnóstwo ciepła, głasków, uważności ze strony obecnych tam ludzi. Dzięki temu Odin pięknie się otwiera, a dodatkowym atutem jest jego przyjazne nastawienie do psów i ludzi. Bardzo lubi się przytulać i pragnie obecności człowieka. Czerpie dużą przyjemność ze spacerowania, przy czym jest niezwykle spokojny i kontaktowy. Przez zaniedbanie robi wrażenie starszego psa, do tego ma bielmo na oczku. Jednak to w niczym mu nie przeszkadza, bo świetnie daje sobie radę. Teraz tylko potrzebna jest wiosna aby go porządnie wykąpać, wyczesać i odbyć wizytę u okulisty. Można domniemać jak piękny pies kryje się pod tą maską zaniedbania. Oczywiście najlepszym rozwiązaniem jest znalezienie mu domku i kochającego opiekuna




