Brutek

Brutek
Brutek
Brutek
Brutek
Brutek
Brutek
Brutek
Brutek
Brutek
Brutek
Brutek
Brutek
Brutek
Brutek
Brutek
Brutek
Brutek
Brutek
Brutek
Brutek
Brutek
Brutek

Czy zdąży do domu? Coraz częściej zadajemy sobie to pytanie, coraz bardziej martwimy się o jego przyszłość. Bo choć Brutek jest w naprawdę dobrej formie, to już senior. Pyszczek powoli coraz bardziej pokrywa mu siwizna. A czasu na czekanie ma coraz mniej. Z każdym dniem za kratami maleją szanse, że zdąży poznać, czym jest prawdziwy, kochający dom.

Bo prawdziwego domu Brutek nigdy nie miał. Dotychczas życie go nie rozpieszczało – spędził je w złych warunkach, nikt specjalnie o niego nie dbał, a wręcz był zaniedbywany. Pomimo nienajlepszej przeszłości Brutek jest niesamowicie radosnym i ciekawym świata psem. Mimo że nie jest już szczeniakiem, to prawdziwy wulkanik energii. W jego oczach wciąż widać młodzieńczy, figlarny błysk, a gdy się cieszy, podskakuje niczym piłeczka. Jest wielkim fanem spacerów – kocha eksplorować, węszyć, tarzać się w trawie. Chłopak uwielbia też towarzystwo człowieka – chętnie wybierze się na wspólną przechadzkę, a także odpocznie razem z opiekunem na polance. Długie drzemki na kanapie zapewne też doceni, najlepiej takie u boku swojego człowieka 🙂 Dobrze odnalazł się w towarzystwie 12-latków – chętnie zgarniał głaski, ale i równie chętnie biegał z nimi po leśnych ścieżkach! Przy mniejszych dzieciach nie czuje się jednak pewnie, dlatego szukamy mu domu bez takich szkrabów. Ostatnio Brutek miał okazję odwiedzić mieszkanie – dzięki tej wizycie wiemy, że poradzi sobie z pokonywaniem schodów, wchodzeniem do pomieszczeń, szybko zdobędzie też kanapę 😊

Nasz kompaktowych rozmiarów Brutek to niezwykle pozytywny jegomość. Dziarski, pogodny. Można się od niego uczyć radości życia, cieszenia się małymi rzeczami – słońcem, spacerem, relaksem na trawce. To mądry życiowo psiak, asertywny, potrafiący wyznaczyć granice, mający swoje zdanie.

Niestety ostatnio chłopak wyraźnie posmutniał… Nasz malutki starszy pan nie radzi sobie w schronisku przy takich mrozach ☹ Ciągłe zimno, wilgoć, przeszywający do szpiku kości wiatr. Niewesołe jest życie staruszka w schronisku. Dlatego pilnie szukamy dla Brutka domu, choć tymczasowego. Aby zdążył poznać, czym są miłość, troska, ciepło domowego ogniska. By schronisko było dla niego tylko chwilowym przystankiem i szansą, aby to, co w jego życiu najpiękniejsze, było jeszcze przed nim. Wierzymy, że gdzieś tam jest Brutkowe szczęście – prawdziwy Człowiek, który pokocha go takim, jakim jest. Zwykłym czarnym kundelkiem z niezwykłym, figlarnym błyskiem w oku. Musimy tylko jak najszybciej pomóc im się odnaleźć.