Beagielka, która miała to nieszczęście, że posiadała rodowód i urodę, w związku z tym nieustająco rodziła. Wystarczy spojrzeć na jej rozciągniętą listwę mleczną- na pewno nie były to dwa czy trzy mioty, a wiele, wiele więcej. Co przeżyła? Możemy się tylko domyślać.
Leksia to jeden z kilkunastu psów, które trafiły do nas w kwietniu 2026 roku w wyniku interwencji. W sądzie toczy się obecnie sprawa, w której odebrane psy są dowodem rzeczowym. W związku z tym, do czasu zakończenia sprawy, ze względów formalnych, psy interwencyjne mogą przebywać w domu tylko na umowie o DT. Z uwagi na prowadzone postępowanie poszukujemy domów w okolicach Milanówka/Warszawy.
Prosimy, niech obecna sytuacja tych psów, spowodowana ludzkimi zaniedbaniami i okrucieństwem, nie odbiera im szansy na prawdziwy, kochający dom. Z całego serca zachęcamy do otoczenia ich opieką! Niech przekonają się wreszcie, czym jest prawdziwa troska i spokój.




