Dino to przepiękny pies przypominający trochę bernardyna. Trafił do schroniska w maju 2025 r. po śmierci swojej opiekunki. Nie wiadomo dużo o tym, jak wyglądało jego dotychczasowe życie. Prawdopodobnie żył jako pies podwórkowy, pozostawiony sam sobie i nie miał najlepszej opieki. Na początku pobytu w schronisku był nieufny wobec wolontariuszy, ale z czasem się do nas przekonał. Przy zaufanych osobach wychodzi z niego prawdziwy pieszczoch.
Nasz podopieczny całkiem dobrze spaceruje na smyczy. Trzeba mieć jednak na uwadze, że to duży i silny pies, który potrafi czasem mocno pociągnąć. Zauważyliśmy, że zdarza się mu emocjonalnie reagować na widok poruszających się obiektów i skakać w ich stronę. Dotyczy to przede wszystkim samochodów, rowerów, pociągów, a nawet biegnących ludzi i psów. Z tego względu polecamy go uwadze głównie osobom o silnych rękach, które dadzą radę go utrzymać. Docelowo warto rozważyć konsultacje z behawiorystą nastawione na zdiagnozowanie i wypracowanie tej przypadłości.
Dino w pomieszczeniach nie niszczy i jest niezmiernie czysty. Swoje potrzeby załatwia tylko na zewnątrz.
W domu raczej powinien być psim jedynakiem. Opcję ewentualnego zamieszkania z innym psem należałoby poprzedzić bardzo dokładnym zapoznaniem. Nie znamy jego stosunku do kotów.
















































