Na „dzień dobry” od życia dostała ciężki bagaż: tułaczkę, bezdomność, głód i chłód, a na dodatek stado opitych kleszczy. Ale my postanowiliśmy odczarować jej los, więc daliśmy jej na imię Pari- co po hindusku znaczy „wróżka” i „bajka”, a po persku „anioł”. I wszystko się zgadza:) Co o niej wiemy? Jest mała, ma około roku. W typie dłużełka. Trochę wciąż wylękniona, ale gdy spedzi się z nią chwilę lgnie do człowieka, przytula się, liże po rękach. Pierwsze kontakty z innymi psami wyglądają dobrze. Na razie jest w schronisku bardzo krótko, przed nią jeszcze szczepienia i pierwszy spacer, ale już zachęcamy do poznania tej słodkiej istotki.




































