Melisa

opiekun wirtualny:
Kasia
płeć: suka
wiek: 10 lat
rasa: mieszaniec
wysokość w kłębie: cm
miasto: Milanówek
sterylizacja: tak
szczepienie p. wściekliźnie: tak
odrobaczenie: tak

opis:
Znacie bajkę o Kopciuszku? Na pewno tak. Historia Melisy ma z nią dużo wspólnego. W swoim przedschroniskowym życiu z całą pewnością była upokarzana, poniewierana i źle traktowana przez ludzi. Trafiła do nas po interwencji w grudniu 2013 r. wraz z piątką innych psów z Michałowic, a ślady na jej pyszczku świadczyły o tym, że nie miała łatwego życia.Na początku pobytu w schronisku trudno jej było nam zaufać, dosyć długo wyciągnięta ręka i smycz nie kojarzyły jej się z niczym dobrym. Aż nagle, pewnego dnia, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, Melisa zaczęła się zmieniać i pokazywać nam jaka jest naprawdę. A jest kochana, delikatna i wdzięczna, tuli się i rozdaje buziaki każdemu kto okaże jej chociaż trochę uwagi i czułości. Cudownie odwzajemnia to co dostaje od ludzi, a czego wcześniej nigdy nie otrzymywała. Jest wspaniałą rudą Królewną w średnim wieku, ale z charakterkiem, ma swoje zdanie i kaprysy. Czasem pokazuje co myśli o naszych pomysłach, ale dodaje jej to tylko uroku. Trudno Królewny tak mają.Jak to w bajkach, ale też w życiu bywa, zwroty akcji następują szybko i niespodziewanie. Pewnej soboty zobaczyliśmy, że tylne łapki Melisy odmawiają posłuszeństwa. Bardzo zmartwieni postanowiliśmy działać. Diagnoza brzmiała jak wyrok – ciężka dysplazja obydwu stawów biodrowych, ale ani my, ani Melisa się nie poddaliśmy. Walczymy dalej i to z dobrym skutkiem, bo wierzymy, że życie Melisy odmieniło się już na dobre. Przeszła już jedną operację prawego stawu biodrowego i cykl rehabilitacji, teraz czekamy na wyznaczenie terminu drugiej operacji lewego stawu. Może nie będzie mogła po tych zabiegach chodzić w kryształowych pantofelkach, ale chodzić będzie z całą pewnością i to zupełnie sprawnie.Już tak wiele dobrych serc otworzyło się na nasze apele i brakuje nam wystarczających słów aby wyrazić wdzięczność za okazane wsparcie. Ale Melisa wciąż czeka, czeka na... Nie, nie czeka na księcia, tylko na kochający, spokojny dom, który da jej szczęście już do końca.Jesteśmy pewni, że doceni i odwzajemni każdy dotyk ludzkiej ręki podyktowany miłością, a opieka nad nią nie będzie kłopotliwa.Wiemy, że w domu z ogródkiem, bez potrzeby wychodzenia na spacery dobrze się odnajdzie. Psi przyjazny towarzysz lub nawet kilku też będą przez nią mile widziani.Zapraszamy, poznaj i pokochaj Melisę już dziś, szkoda czasu na zastanawianie się !

kontakt:

Jeśli chcesz adoptować Melisę, skontaktuj się z Asią tel:668 582 987, e-mail: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.