Sucharek

opiekun wirtualny:
Blagier
płeć: pies
odszedł w wieku: 9 lat
rasa: mieszaniec
waga: 7 kg
miasto: Milanówek
opis:
24 CZERWCA 2022 ROKU SUCHAREK POBIEGŁ ZA TĘCZOWY MOST ------ Poznajcie Sucharka. Imię ma nieprzypadkowe – w pełni oddaje ono stan, w jakim trafił do schroniska. Chudy do granic możliwości, wyniszczony, z zaniedbaną sierścią, z widocznym urazem tylnej łapki i bolesną szczęką. Waży zaledwie 6 kg, a powinien ważyć około 10 kg… W pyszczku – masakra.Zabraliśmy go do weterynarza. Nasze przypuszczenia się potwierdziły. Jakiś czas temu Sucharek uległ wypadkowi i nie otrzymał pomocy. Stąd dawny uraz pięty, który wciąż jest bolesny, źle zrośnięte żeberka. Poziom wyniszczenia organizmu nie pozwalał na jakiekolwiek zabiegi pod narkozą, trzeba było zacząć od poprawy stanu ogólnego, odżywienia, suplementacji, antybiotykoterapii. Sucharek został więc w szpitaliku lecznicy, gdzie otoczono go najlepszą opieką.Gdy trochę stanął na łapki, przeszedł zabieg stomatologiczny, bo w jamie ustnej działo się sporo złego, część zębów trzeba było usunąć. W lecznicy Sucharek został też ostrzyżony. Zatem ból w pyszczku i śmierdzące futerko to już przeszłość. Podczas zabiegu stomatologicznego wykonano zdjęcia RTG. Dzięki nim wiemy, że największym problemem maluszka jest pięta. Podczas prawdopodobnego wypadku to właśnie ona ucierpiała najbardziej. Jest bardzo bolesna, a chodzenie na trzech łapkach wtórnie spowodowało przykurcze, ból w biodrze i totalny zanik mięśni. Pan doktor w pierwszym kroku zalecił rehabilitację. Zapisaliśmy zatem na nią Suchareczka i jesteśmy pełni wiary w to, że będzie dobrze!To kochany, dobry psiak. Grzeczny i łagodny, delikatny w kontakcie z człowiekiem. Kiedyś musiał mieć dom, skoro poznał człowieka od dobrej strony. Co stało się w jego życiu, że tak skrajnie zaniedbany, zabiedzony trafił na ulicę? Czy przestał być szczeniaczkiem i ktoś po prostu się nim znudził? Czy może stracił swojego człowieka i dla kogoś innego stał się tylko problemem, o którym najłatwiej zapomnieć, którego po prostu trzeba się pozbyć? Jedno jest pewne – po raz kolejny zawiódł człowiek, a cierpi pies.Ale może lepiej nie myśleć już o przeszłości, lecz z nadzieją patrzeć w przyszłość. Czy schronisko to na pewno najlepsze miejsce, by zaczynać życie od początku? Paradoksalnie czasem niestety tak... Bo zrobimy wszystko, aby przywrócić błysk w oku tego pięknego psa i zapewnić mu życie bez bólu. A przede wszystkim marzymy o nowym domu dla niego, takim, w którym Sucharek zapomni o całym złu, którego doświadczył.Sucharek to naprawdę wspaniały psiak! Mimo że obecnie porusza się na trzech łapkach, maszeruje dziarsko, dużo wącha, spacery sprawiają mu wielką przyjemność. Nie boi się przejeżdżających samochodów, ruch uliczny nie robi na nim najmniejszego wrażenia. W aucie – pasażer idealny. W klinice weterynaryjnej – całkowicie bezproblemowy pacjent. Był miły dla innych psów, a na swoją wizytę czekał grzecznie, leżąc lub siedząc na kocyku.Sucharek to po prostu turbosłodyczek! Cudowny i przepiękny psiak, który zasłużył na człowieka, który też to dostrzeże! Szukamy najlepszego domu, takiego prawdziwego i na zawsze, który już nigdy Sucharka nie zawiedzie.Losy Sucharka możecie śledzić na Facebooku: #SucharekzMilanówka