Aktualności

Jak możesz nam pomóc

Email Drukuj PDF

Największe zapasy kiedyś się kończą... skończyły się i nasze zapasy kocy i posłanek dla zwierząt. Niestety, w uszczupleniu zapasów "pomogły" pchły, które zagnieździły się w kociarni - wiele rzeczy trzeba było po prostu wyrzucić przy okazji akcji odpchlenia. Tak więc znów potrzebujemy rozmaitych drobiazgów dla naszych zwierząt. Najbardziej przydadzą się:
- legowiska dla średnich i małych psów
- budki dla kotów
- koce i kocyki
- małe kołderki (dziecięce)
Oczywiście rzeczy te mogą być używane, prosimy jednak, aby były czyste (nie mamy w schronisku możliwości prania takich rzeczy)
Bardzo mile widziane będą również używane drapaki dla kotów.
Prosimy o wyrozumiałość w kwestii transportu - nasi wolontariusze w tygodniu pracują i nie mamy możliwości odbioru rzeczy. Dlatego będziemy wdzięczni za przywiezienie ich bezpośrednio do schroniska. (Milanówek, ul. Brwinowska 48). Schronisko otwarte jest w tygodniu do godz. 14 i w soboty do późnego popołudnia. W imieniu zwierzaków z góry dziękujemy!

Prosimy nie przywozić do Schroniska odzieży, bielizny, poduszek/kołder z pierza, dywanów, materacy itp. Tego typu rzeczy nie znajdują zastosowania dla zwierząt, za to skutecznie zapełniają magazyn oraz narażają Schronisko na koszty związane z ich wywozem.

 

7 lat życia w cieniu...

Email Drukuj PDF

altKudłaś – zawsze w cieniu.....

Schronisko jest miejscem, w którym można spotkać wiele odmiennych psich charakterów i zachowań. Jednak nawet w schronisku ciężko jest znaleźć psa, który miałby w sobie tyle lęku co On.... Takim zalęknionym psem jest właśnie Kudłaś. Wierzymy, że znajdzie się ktoś, kto jeszcze zdąży odbudować w Kudłasiu wiarę w człowieka. Kto pozwoli mu pozbyć się lęku i pokazać mu, że świat potrafi być piękny.

Kudłaś to piękny, duży pies, który trafił do schroniska z Podkowy Leśnej. Przybłąkał się pod szkołę podstawową, gdzie był dokarmiany przez dzieci. Ponieważ pies nie mógł pozostać na terenie szkoły, przewieziono go do schroniska. Początki kontaktów z Kudłasiem były trudne - długi czas chował się w budzie lub panicznie wciskał się w kąt boksu. Nie wiemy jaka była jego przeszłość. Wiemy natomiast, że w tym psie nadal jest wszechogarniający lęk, który paraliżuje go w każdej nowej sytuacji. Zmiana budy, boksu, czy obecność nowych osób sprawia, że Kudłaś chowa się, unika kontaktu i zamiera w bezruchu. Praca wolontariuszy pozwoliła zachęcić Kudłasia do regularnych spacerów, na których nabiera odwagi. Proces zabierania Kudłasia na spacer również przebiega w sposób szczególny: znajdującego się w budzie Pana Kudłasia zapraszamy, pukając do jego budy. Wtedy On wychodzi, biegnie w ulubione miejsce boksu i pozwala na subtelne wpięcie smyczy. Następnie przez cały spacer dzielnie kroczy za swoim opiekunem.

Wiemy, że Kudłaś jest bardzo towarzyski i tolerancyjny względem innych suczek. Już z kilkoma mieszkał w boksie i ich relacje zawsze były wzorowe. Ponadto Kudłaś w towarzystwie suczek staje się prawdziwym macho! Dzielnie wychodzi z budy, szczeka przy furtce i na spacerach zawsze maszeruje za swoimi towarzyszkami.

Więcej…
 

Sobota 12 lipca, nabór do wolontariatu

Email Drukuj PDF

W  sobotę 12 lipca o godz. 13 odbędzie się w schronisku alt

nabór i szkolenie dla nowych wolontariuszy.

Zapraszamy na nie osoby, które już przyjeżdżają do schroniska, ale jeszcze nie przeszły szkolenia oraz osoby, które chciałyby dowiedzieć się więcej o wolontariacie w naszym schronisku i być może zostać jednym z nas. Spotykamy się przy bramie głównej, zapraszamy.

 

Sobota 12 kwietnia, nabór do wolontariatu w naszym Schronisku

Email Drukuj PDF

W najbliższą sobotę o godz. 13 odbędzie się w schronisku szkolenie dla nowych wolontariuszy. Zapraszamy na nie osoby, które już przyjeżdżają do schroniska, ale jeszcze nie przeszły szkolenia oraz osoby, które chciałyby dowiedzieć się więcej o wolontariacie w naszym schronisku i być może zostać jednym z nas. Spotykamy się przy bramie głównej, zapraszamy.

 

Pan Krawacik, malutki weteran schroniska - na dom czekał długie 10 lat

Email Drukuj PDF

alt

O szczęście niepojęte - Krawacik ma DOM...własną Pańcię, kanapę i codziennie spacery :)

----------------------------------------------------------------------------------

Pan Krawacik mieszka w schronisku od 10 lat!!!, obecnie wśród weteranów schroniska ma najdłuższy staż życia za murami schroniska.

Kiedyś był zaniedbanym psem, nie miał zaufania do ludzi i bał się z nimi kontaktu, nazywaliśmy go wtedy małym Dzikusiem....ale to było dawno temu:) gdyż dzięki wytrwałej pracy wolontariuszy otworzył się na świat i przekonał, że człowiek może stać się przyjacielem i nieść ze sobą coś dobrego. Ten malutki piesek, wielkości jamnika pewnego dnia zaufał człowiekowi i odkrył, jak przyjemnie jest wychodzić na spacery na smyczy. Od tamtej pory Dzikuś przestał być dzikusiem i nazwaliśmy Go Panem Krawacikiem - a co :-)


Więcej…
 


Strona 8 z 11