schroniskomilanowek.pl

Dziękujemy za pomoc!

Email Drukuj PDF

Przyjechali w sobotę (24 sierpnia) z samego rana uśmiechnięci, zmotywowani, gotowi do każdej pracy. Majsterkowicze i majsterkowiczki, którzy ochoczo odpowiedzieli na naszą prośbę o pomoc w pracach remontowych na terenie schroniska! W słoneczny, wakacyjny weekend zaoferowali nam swój czas i siłę mięśni. Nawet w najśmielszych marzeniach nie oczekiwaliśmy takiej fenomenalnej ekipy (nie wszyscy pracusie załapali się na zdjęciu)! Dzięki tym wspaniałym ludziom nic nie wygląda już tak samo! Jedno z naszych podwórek w całości zyskało nową twarz. Wszystkie stare, metalowe budy zostały wymienione na nowe lub lżejsze, drewniane, solidnie ocieplone. Stare zostały rozbite na części, nowe złożone. W boksach wykonano mnóstwo napraw, pod budy wstawiono palety, by były jeszcze lepiej izolowane od zimna. Budy, które nadawały się jeszcze do użytku, zostały (lub zostaną) naprawione. W kolejnych boksach zawitał tak upragniony Pan Cień: złożono drewnianą wiatę chroniącą przed słońcem i deszczem, trzy z wiat pomalowano drewnochronem, zamontowano cieniówki. Podwórka zostały uprzątnięte z ciężkich, zbędnych przedmiotów, złomu, wygrabione z liści. Podwórko gospodarcze jest uporządkowane, przejście na wybieg wykoszone!

Dziękujemy z całego serca wszystkim, którzy pomogli! Takiej ekipy jeszcze u nas nie było!
Podziękowania dla strażaków z Ochotnicza Straż Pożarna Milanówek za grupowy przyjazd, a Cukiernia PACZEśNI w Milanówku za słodkości dla naszych sobotnich wolontariuszy!

Jesteście wszyscy najlepsi!

 

Więcej…
 

Wiercik z dyskopatią - dziękujemy za pomoc w sfinansowaniu operacji

Email Drukuj PDF

alt

Aktualizacja: 5 sierpnia - operacja Wiercika, więc wszystkie kciuki na pokład. Pięknie dziękujemy za wpłaty i Wasze ogromne wsparcie!

21 lipca: W maju Wiercik, podopieczny schroniska w Milanówku, do tej pory wesoły, chętnie wychodzący na spacery, zaczął źle się czuć, przestał pozwalać się dotykać. Zrobiliśmy badania krwi, które wykazały niedoczynność tarczycy, zapisaliśmy też chłopaka na USG. Tarczycę udało się ustabilizować lekami, badanie ultrasonograficzne nie wykazało niczego niepokojącego. Weterynarz zasugerował, że przeczulica związana z dotykiem wynika ze stresu. Wiecik dostał leki przeciwbólowe, niestety zupełnie nie pomogły. Zapisaliśmy zatem chłopaka na RTG. I tym razem nie wykazało ono niczego niepokojącego, a kolejny weterynarz stwierdził, że zachowanie psa jest spowodowane stresem. Tymczasem Wiercik zaczął mieć problemy z poruszaniem się, ciągnął za sobą tylne łapki, pojechaliśmy z nim zatem na wizytę do neurologa. Ten zalecił rezonans.  Tym razem udało się podstawić diagnozę: dyskopatia typu II na wysokości przestrzeni Th13-L1 powodująca silny ucisk rdzenia kręgowego. 18 lipca byliśmy na konsultacji u neurologa, zalecił operację. Jej koszt to ok. 2500 zł. Łącznie z kwotami z faktur za diagnozowanie Wiercika na jego leczenie potrzebujemy aż 3000 zł!  czeka nas omówienie leczenia Wiercika z neurologiem. Do rozważenia są: operacja oraz fizjoterapia, zadecyduje lekarz.

Pomóżcie nam postawić Wiercika na łapki!

Link do zbiórki: https://pomagam.pl/wiercik

 

 


 

 

Smutne wieści

Email Drukuj PDF

alt

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Za Tęczowy Most, do grona kochanych psiaków adoptowanych z naszego schroniska, dołączył Aldo. Odszedł sam, po cichutku, w domu, pozostawiając wielką rozpacz w sercach pani Eugenii i pana Krzysztofa.

Niunio walczył z zespołem Cushinga i nowotworem. W schronisku czekał na dom 5 lat, pomijany. Nowym domem cieszył się zaledwie 10 miesięcy, ale każdy dzień w domu po stokroć wynagrodził mu te lata w schronisku. Ostatnie dni spędził, relaksując się na działce ze swoją rodziną. Aldo miał cudowny dom. Będziemy za niego wdzięczni na zawsze ludziom, którzy bez wahania zdecydowali się adoptować chorego psa, pokochali go całym sercem i tak bardzo się o niego troszczyli.

Pani Eugenio, Panie Krzysztofie, tulimy w bólu bardzo mocno!

Aldo, dbaj o swoich ludzi tam z góry...

 

 


Strona 4 z 38